ETO w liczbach

ETO w liczbach

Dużo się mówi o niewyobrażalnej ilości sprzętu i zasobów ludzkich zużytych w trakcie II wojny światowej. Chcę przybliżyć te wartości, by mogli Państwo zrozumieć jak wielkim wysiłkiem dla gospodarki i przemysłu Stanów Zjednoczonych było prowadzenie wojny na ETO (European Theatre of Operations).

W 1939 roku, gdy rozpoczął się największy konflikt w dziejach ludzkości liczebność armii U.S wynosiła tylko 160 000 żołnierzy. Wyposażenie było w opłakanym stanie, ludzie czasem ćwiczyli z drewnianymi atrapami, gdyż brakowało broni. Zastój lat 20-tych dał się mocno we znaki amerykańskiej armii. Po zaatakowaniu Pearl Harbour przez Cesarstwo Japonii
i wypowiedzeniu Ameryce wojny przez Hitlera liczba ludzi służących w wojsku wzrosła. Polityka rządu i prezydenta prowadziła do pobudzenia ducha bojowego wśród narodu. Wiele osób wstępowało do armii na ochotnika, by nie dostąpić wstydu bycia żołnierzem z poboru.

Alianci dokonywali, zadawałoby się rzeczy niemożliwych. W trakcie operacji ,,Overlord” (lądowania w Normandii 6 czerwca ’44) zużyto tak wielkie ilości sprzętu, surowców i zasobów ludzkich, że ciężko to sobie wyobrazić. Flota inwazyjna liczyła 5333 okrętów, które wspomagało 11 000 samolotów. W przeciągu jednego dnia udało się przerzucić na plaże Francji 175 000 żołnierzy wraz z ich sprzętem(wliczając wojska Brytyjczyków i innych sojuszników) oraz 50 000 różnego rodzaju pojazdów. Straty jednak były wielkie: na samej plaży Omaha zginęło, zaginęło, bądź zostało rannych 2400 osób ( na tym odcinku lądowało łącznie 34 000 ludzi). Niemiecka 352 dywizja zapłaciła tego dnia koszt 2 200 żołnierzy.

Po lądowaniu na wybrzeżu Francji, toczyła się bitwa o Normandię. Jej ostatecznym rozwiązaniem miała być operacja ,,Cobra”. Amerykanie poczynili wielkie przygotowania, by akcja zakończyła się sukcesem. Dzięki wydajnej służbie logistyczno-transportowej, która w okresie impasu była w stanie zmagazynować odpowiednie środki pozwolili sobie na ogromną nawałę artyleryjską – na pozycje Niemów spadło tego dnia 116 000 bomb. Bitwa o Normandię trwała 75 dni. Alianci stracili 209 672 żołnierzy, z czego 39 976 zginęło. 2/3 ofiar ponieśli Amerykanie. Po stronie niemieckiej było 450 000 ofiar, z których 240 000 zostało zabitych lub rannych. Z 1500 sprowadzonych do Normandii przez hitlerowców czołgów, wróciło tylko 67. Zniszczono 3 500 dział i unieruchomiono 20 000 pojazdów. Takie wyniki były możliwe dzięki pomocy francuskiego ruchu oporu i Sił Lotniczych Stanów Zjednoczonych. Gdy skończyła się bitwa o Normandię następnym ważnym aspektem były walki o las Hurtgen Wald. W trakcie 90-dniowych zmagań Amerykanie wystawili do boju 9 dywizji wraz ze wsparciem. Aż 24 000 żołnierzy stracono w tej bitwie, a 9 000 było niezdolnych do walki z powodu różnego rodzaju schorzeń. Działania wojenne prowadzone w tym miejscu były dla Amerykanów czymś strasznym. Przebywanie 90 dni w ciemnym, grząskim i okropnym lesie dało się we znaki wielu osobom, te przeżycia odcisnęły trwałe piętno w ich psychice.

Motoryzacja, dowóz zaopatrzenia i szybkość – dzięki tym czynnikom wojskom U.S udało się wygrać wojnę. Gdy wróg polegał w większości na trakcji konnej, Amerykanie dzięki ciężarówkom, które dowoziły zaopatrzenie mogli być spokojni. Od 6 czerwca 1944 do maja 1945 na kontynencie europejskim lądowało przeciętnie 5 000 amerykańskich lotników
i żołnierzy dziennie! W 1944 roku siły Amerykańskie liczyły ok. 2 700 000 ludzi, z czego 500 000 służyło w lotnictwie, 300 000 w armii lądowej jako piechota liniowa, a kolejne 300 000 to artylerzyści, jednostki pancerne i służby zaopatrzenia. Dzięki tym wartościom można zauważyć, iż armia ta była mocno zróżnicowana, stawiano na bardzo rozbudowane grupy bojowe, gdzie zwykła liniowa piechota nie była aż tak dużym procentem.

Mówiąc o różnych wartościach, warto wspomnieć także jak wielką liczbę pacjentów przyjęły szpitale w trakcie II wojny światowej. Dla przykładu 77 Szpital Ewakuacyjny, po umieszczeniu go w rejonie St. Maire –Eglise (Normandia, Francja) w ciągu 12 godzin udzielił pomocy 1450 pacjentom. Przez pierwsze sześć dni jego działalności opatrzono 6304 osób. Przez 7 dni, 24 h/dobę przyjmowano średnio jednego żołnierza na minutę.

W trackie działań wojennych pojawia się też kwestia jeńców. Wojska Stanów Zjednoczonych wzięły ogromną ilość POW(Prisioners of War – jeńców wojennych), lecz podczas bitwy w Ardenach to Amerykanie zaczęli poddawać się masowo pod naporem sił III Rzeszy. Bitwa, która zaczęła się 16 grudnia 1944 roku pochłonęła 80 987 ofiar ze strony ludzi Wuja Sama. Od 16 grudnia do 2 stycznia, gdy wojska U.S były w defensywie. Zginęło 4 138 osób, rannych zostało 20 231 i zaginęło 16 946. Natomiast od 3 do 28 stycznia, kiedy to Amerykanie przeszli do ofensywy zginęło 6 138 osób, 27 262 było rannych i 6 272 zaginęło. Straty Niemców szacuje się na ok. 80 – 104 tys. Na początku walk o Ardeny udało im się wziąć 20 000 jeńców. W sumie, w płn-zach. Europie do obozów jenieckich trafiło 30 000 żołnierzy z wojsk lądowych
i 26 000 lotników.

Liczby przedstawione w tym artykule stanowią jedynie część ogromu zasobów ludzkich, sprzętu, czy surowców, jakie zużyto podczas II wojny światowej. Warto wspomnieć także, że Stany Zjednoczone walczyły także z Cesarstwem Japonii na Pacyfiku, a podane wartości odnoszą się jedynie do Europejskiego Teatru Działań Wojennych.

Liczby zostały podane na podstawie książek Stephen’a Ambrose’a: ,,Obywatele w mundurach”i „D-Day”.

Przemek

Komentarze wyłączone.