Pierwsza krew…

Wojna to zjawisko, które przynosi nieodwracalne straty w postaci ludzkiego zdrowia i życia. Celem poniższego wpisu nie są rozważania dotyczące jej sensu, a uczczenie przez pamięć ofiary, które poniosła 1 Dywizja Piechoty. Pierwsi na długiej liście byli żołnierze AEF- kapral James B. Gresham, szeregowy Thomas Enright i szeregowy Merl Hays.


Przełom października i listopada 1917 roku był czasem, kiedy pododdziały 1 Dywizji Piechoty po raz pierwszy pełniły służbę w transzejach na linii frontu. Przydział do okopów w spokojnym sektorze Sommerville, odbywany pod okiem francuskich sojuszników, miał obyć ich z realiami Wielkiej Wojny. Z drugiej strony wybór był nieprzypadkowy. Cichy rejon miał pozwolić na zdobywanie doświadczenia bez groźby doznania ciężkich i demoralizujących strat w personelu. Kolejne bataliony spędzały 10 dni w transzejach, by być następnie zostać zluzowanym przez oddziały czekające na swój „pierwszy raz”.

W popołudniowych godzinach dnia 2 października 1917 roku na pozycje wyruszał 2 Batalion 16tego Pułku Piechoty. Miała to być dla niego kolejna spokojna noc, nie wyróżniająca się od pozostałych doświadczonych w trakcie dotychczasowej wojskowej służby. Odmianą miało stanowić jedynie otoczenie- błoto, odór pozostawiony przez chmury trujących gazów, niedogodności okopowe. Tymczasem czekał ich chrzest bojowy. Pozycje Amerykanów stały się celem niemieckiego rajdu. Miedzy godzinami 0200 a 0300 3 listopada 1917 roku, trwało przygotowanie artyleryjskie. Ponury spektakl, powodujący drganie ziemi i fontanny żelaza padającego z nieba. Jego cel został spełniony- co prawda nikt w okopach nie został zabity, ani zraniony, jednakże Kompania F odcięta od reszty wojsk i możliwości uzyskania wsparcia z ich strony, została odizolowana i skazana na własne siły. Do boju ruszyły nieprzyjacielskie oddziały, których głównym celem było potwierdzenie zluzowania Francuzów przez Amerykanów. W jego efekcie pojmano do niewoli 10 Doughboy’i, pozostawiając na miejscu 5 własnych ciężko rannych i 3 zabitych. Kiedy z odsieczą nadciągnęło amerykańskie wsparcie, znalazło ono martwego kaprala Jamesa B. Gresham’a postrzelonego w głowę oraz dwóch szeregowych, Thomasa Enright’a i Merla Hays’a z rozpłatanymi gardłami.

Kapral James B. Gresham

Szeregowy Thomas Enright

Szeregowy Merl Hays

Byli to pierwsi Amerykanie zabici w trakcie służby podczas Wielkiej Wojny oraz pierwsze bojowe straty 1 Dywizji w jej historii. Cześć ich pamięci!

Komentarze wyłączone.