Signal Corps

Łączność w Big Red One:

Już od zawsze o zwycięstwie na polu bitwy w dużej mierze decydowała łączność. Możliwość wykonywania jakichkolwiek taktycznych manewrów czy zwrotów była zależna od przekazania informacji poszczególnym oddziałom i jednostkom.

Armia Stanów Zjednoczonych w trakcie II wojny światowej, wyjątkowo mobilna i w większości zmotoryzowana, potrzebowała dobrze rozwiniętych i nowoczesnych wojsk łączności. Najtęższe umysły prężnego, amerykańskiego przemysłu łącznościowego pracowały nad udoskonalaniem polowych systemów komunikacji, co zaowocowało wyjątkowo udanymi konstrukcjami, na których wzorowali się później konstruktorzy z innych mocarstw (nawet wrogich).

1 Dywizja Piechoty ‚Big Red One’ przez cały okres trwania II wojny światowej była wspierana przez 1 Kompanię Łączności (później 121 Batalion Łączności-121st Signal Battalion). Sekcja Signal Corpsu  w grupie (na razie licząca jednego członka) skupia się na systemach łączności typowo frontowych – telefonicznych i radiowych. Dotychczas udało się uruchomić radiostację kompanijną SCR-300 ‚walkie talkie’, kilka telefonów EE-8 i TS10, dwie radiostacje BC-611 ‚handie talkie’, odbiornik BC-312 oraz nadajnik BC-191 (nadajnik i odbiornik pierwotnie stworzone były do samolotów bombowych B-17, ale zastosowanie znalazły także w piechocie), centralę polową BD-71, a także cywilne amerykańskiego radio Philco Cathedral Junior mod. 80 . W planach jest także uruchomienie radiostacji  batalionowej SCR-694.


121st Signal Battalion- insygnia.

Środki łączności:


TELEFONY

System telefoniczny, pomimo wielu wad, jak np. podatność na zniszczenia, był najbardziej niezawodnym i najpopularniejszym systemem komunikacji każdej armii podczas IIWŚ.
Kilka podstawowych, najczęściej widywanych na froncie itemów signalu telefonicznego:

  • Telefon polowy EE-8

Telefon używany od wczesnych lat II wojny światowej do okresu wojny w Wietnamie. Posiadał on ręczny generator o mocy 90-100 woltów (używany wyłącznie do przywołania innego telefonu z którym jest połączony). Telefon zasilany jest dwiema bateriami 1,5-woltowymi BA-30 (R20), albo bezpośrednio z centrali. Bez centrali zasięg telefonu może wynosić nawet 27 kilometrów. Aparat noszony był w skórzanej, a później także parcianej torbie.

  • Telefon bezbateryjny TS10

Telefon popularny w wojskach powietrznodesantowych, ze względu na swoją niską wagę. Jego charakterystyczną cechą był brak baterii (zabudowana w nim była wkłada dynamiczna – przekształcała dźwięk w prąd elektryczny). Ze względu na niskie napięcie używany był do utrzymywania łączności na krótkich dystansach (1,5 kilometra). W Signal Corpsie znalazł zastosowanie jako telefon serwisowy dla żołnierzy budujących dłuższe linie telefoniczne.

  • Centrale polowe BD-71, BD-72

Najpopularniejsze na froncie centrale. Umożliwiały połączenie dowolnej pary telefonów ze sobą. BD-71 posiadała 6 linii do wpięcia telefonów, BD-72 miała ich 12. Centrala, podobnie jak telefon, wyposażona była w ręczny generator (induktor), służący do przywołania poszczególnego telefonu. Najczęściej operatorzy centrali wyposażeni byli w zestaw TD-1 (głośnik, słuchawka).


  • Zestaw TC-29 (repeater)

Łącznice polowe używane były do zwiększenia zasięgu linii telefonicznej.
Głównym elementem zestawu była łącznica EE-99. Poza tym łącznica była podłączona do zasilacza PE-204, która wykorzystywała 12 woltowe baterie do wytworzenia niezbędnego napięcia. Zasięg linii telefonicznej mógł zostać powiększony nawet do 96 kilometrów.

  • Zestaw serwisowy EE-65F

Pozwalał odnaleźć przerwania linii telefonicznej, a także umożliwiał komunikowanie się z telefonem na drugim końcu linii.

  • Kabel W-110

Standardowy, dwużyłowy kabel telefoniczny. Opór pojedynczej żyły: nie więcej niż 20 omów/km
Na linii frontu kabel najczęściej rozkładany był ręcznie, przy pomocy:

Zwijak RL-39; Bęben DR- 8

  • Zestawy TD-1 HS-50 i TD3

Zestawy słuchawkowe, kompatybilne ze wszystkimi sprzętami telefonicznymi Signal Corpsu ze standardowym wyjściem JK-37 Jack.

  • Cewka Pupina

Montowana była w linii telefonicznej co jedną milę. W wielkim skrócie mówiąc była stosowana, aby polepszyć jakość rozmowy na większych dystansach.

  • Izolator IN-15

Szklany izolator zakładany był na przerwane linie, przez które płynęło wysokie napięcie.

RADIOSTACJE


W latach międzywojennych a także w trakcie trwania II wojny światowej nastąpił gwałtowny rozwój radiotechniki. Radiostacje, pomimo wielkiej zawodności, znalazły wiele zastosowań we wszystkich armiach świata. Stało się tak głównie ze względu na prostotę w ich obsłudze  a także, w przypadku wojsk lądowych, udogodnienia związane z brakiem konieczności budowania linii kablowych, podatnych za zniszczenia, ostrzały artylerii i inne działania wroga.
Sprzęty radiokomunikacji Signal Corpsu to temat – rzeka , dlatego zamieszczam tutaj tylko opisy podstawowych, najczęściej widywanych na froncie „signalitemków”:

  • BC-611/SCR-536

Najbardziej popularne na froncie radio, zwane „handie talkie”. Skonstruowane w 1940 roku przez Galvin Manufacturing (współcześnie Motorola). Każda kompania piechoty posiadała 6 takich radiostacji. Do końca wojny wyprodukowano 130 000 „handie talkie”. Niemieccy wojskowi byli pod wrażeniem tak udanej konstrukcji.
Radio, podobnie jak większość innych radiostacji, funkcjonowało na lampach próżniowych. Konstrukcja nie zawierała wyłącznika – BC611, włączało się wyciągając antenę. Częstotliwość nadawania i odbierania osiągała zakres od 3,5 do 6 MHz. Radio oparte było na modulacji amplitudy. Zasilane było bateriami BA-37 o napięciu 1,5 V. Z bateriami ważyło 2,3 kilogramów. Zasięg SCR-536 wynosił, w zależności od terenu, do 5 kilometrów.

  • SCR-511

Ciekawa radiostacja, używana we wczesnym okresie II wojny światowej, zastąpiona przez SCR-300. Stworzona pierwotnie dla kawalerii, używana była także przez piechotę. Jej zasięg przy sprzyjających warunkach wynosił 8 kilometrów. Wyjątkowo nieporęczna (ważyła w sumie 16 kg), składała się z części zawieszanej na klatce piersiowej t-39 (baterie, mikrofon, głośnik), zasilacza PE-157 i odbiornika/nadajnika zespolonego z anteną BC-745. Nadawała na częstotliwości 2.0 – 6.0 MHz. Używana była na poziomie kompanii.


Widoczne na zdjęciu: zasilacz, „chest unit” i nadajnik/odbiornik

  • BC-322 „First walkie talkie”

Wbrew popularnej opinii, pierwszą radiostacją „walkie talkie” była właśnie BC-322.Wprowadzona w 1935, została stworzona dla zwiadowców  oraz obserwatorów artyleryjskich . Operowała na częstotliwościach AM 52-65 MHz, a jej zasięg wynosił do 10 km.
Zestaw SCR-195 zawierający nadajnik/odbiornik BC-322 oraz wszystkie niezbędne dodatki do niego – torbę, długą antenę, lampy próżniowe, zestawy słuchawkowe, baterie BA-32

Nadajnik/odbiornik BC-322

  • BC-1000/SCR-300

Radiostacja „walkie talkie”. Wprowadzona we wrześniu 1943 roku. Każdy batalion posiadał 3 SCR – 300. W czasie trwania II wojny światowej wyprodukowano 50 000 BC-1000. Nadawała na falach FM 40.0 – 48,0 MHz – był to taki sam zakres częstotliwości, jak zakres czołgowych radiostacji – czołgi mogły dzięki temu skutecznie współpracować z piechotą. BC-1000 zasilana była bateriami BA-70 lub BA-80. Jej ciężar wynosił 14 – 17 kg (w zależności od używanych baterii). Zasięg: 5-6 km.


  • SCR-284/ BC-654

Radiostacja wprowadzona podczas operacji „Torch” w 1942 roku. Było to pierwsze radio, które nawiązało łączność między flotą a przyczółkiem lądowym. Zazwyczaj było wykorzystywane do nawiązywania łączności na linii batalion – pułk. Odbiornik zasilany był bateriami BA-43, a nadajnik ręcznym dynamem GN-45A. Sama radiostacja ważyła 25 kilogramów i przenoszona była przez 3 żołnierzy. Jej zasięg wynosił do 30 kilometrów. Częstotliwości: 3800 – 5800 KHz. Została zastąpiona przez SCR-694.

  • SCR-694/BC-1306

Radiostacja wprowadzona w sierpniu 1944, pierwotnie przeznaczona dla wojsk powietrznodesantowych i jednostek górskich. Z czasem została jednak zaadoptowana przez piechotę i wyparła starszy model radiostacji batalionowej – SCR-284. Podobnie jak poprzednik, zasilana była ręcznym generatorem. Jej zasięg wynosił 48 km, a zakres częstotliwości to od 3.800 do 6.500 MHz.

  • SCR-299

Radio wielkiej mocy, przeznaczone do nawiązywania łączności na dystansach do 160 kilometrów. Rekord pobiła grupa łącznościowców z 829 batalionu Signal Corpsu – nawiązali łączność na dystansie 3700 kilometrów. Chrzest bojowy radio przeszło w czasie operacji „Torch”, kiedy radia te miały zapewniać łączność z Gibraltarem. W czasie D-Day dwie dywizje powietrznodesantowe utrzymywały łączność z Anglią dzięki SCR-299. Także korespondenci wojenni i dziennikarze cenili SCR-299. Radiostacja nadawała na falach HF w częstotliwościach 2-8 MHz (możliwa była konwersja do 1-18 MHz). Transport radia wymagał ciężarówki.

SCR-299

SCR-299

null

DODATKI:

  • RM-29

Zestaw umożliwiał podłączenie się do linii telefonicznej i przekazanie informacji dalej drogą radiową (radio współdziałało m. in. z radiostacjami SCR-284, SCR-610)
RM-29

  • Zasilacze GN-45A i GN-58

Były napędzane siłą mięśni. Zasilacze zamieniały siłę mechaniczną w prąd przemienny, niezbędny do funkcjonowania radiostacji.
Zasilacze GN-45A i GN-58

  • Miernik częstotliwości BC221

Mierzył częstotliwość radiostacji podczas jej nadawania.
Miernik częstotliwości BC221

Wyposażenie specjalistyczne:

Łącznościowcy, ze względu na ogrom obowiązków związanych z utrzymywaniem linii komunikacji radiowej i telefonicznej, wyposażeni byli lżej od zwykłych piechurów. Większość z nich uzbrojona była w US Army Carbine Caliber .30 M1 – powszechnie zwanym karabinkiem M1. Amunicję (nabój pośredni między nabojem pistoletowym a karabinowym) noszono w dwóch typach ładownic – późniejsza nadawała się także do przechowywania magazynków do karabinów M1 Garanda. Każda z takich ładownic mieściła dwa magazynki 15-nabojowe. Całość noszona była na pasie M-1936 pistol belt.

Bardzo popularne wśród łącznościowców były obcęgi do drutu telefonicznego TL-13 oraz scyzoryki TL-29. Obydwa narzędzia noszone były przy pasie w pokrowcu skórzanym CS-34. Poza tym w wojskach łącznościowych zastosowanie znalazła cała gama narzędzi engineer corpsu (saperów), jak np. woltomierze, amperomierze, śrubokręty, lutownice.

Specjalistyczny sprzęt do rozwijania linii telefonicznych TE-21 składał się z pasa LC-23-B wraz z rzemieniem przewieszanym przez pierś LC-24. Przy pasie telefoniści nosili: śrubokręt TL-106, klucz płaski LC-25-A, siekierę LC-1 oraz obcęgi TL-29. Tak zaopatrzeni łącznościowcy mieli za zadanie najczęściej pracować przy liniach poprowadzonych słupami.

T/5  Sikora

Komentarze wyłączone.