MATT URBAN

Matt Urban urodził się w Buffalo w rodzinie polskich imigrantów. Uzyskał licencjat z historii na Uniwersytecie Cornell w Nowym Jorku. 2 lipca 1941 wstąpił do Korpusu Oficerów Rezerwy (ROTC) armii amerykańskiej i po odbyciu przeszkolenia w Fort Bragg w Karolinie Północnej, został skierowany do 60. Pułku Piechoty 9. Dywizji Piechoty, z którym odbył sześć kampanii bojowych na froncie II wojny światowej. Walczył w Algierii, Tunezji na Sycylii we Francji i w Belgii. Z czasem doszedł do stopnia podpułkownika i stanowiska dowódcy batalionu.

W przeciwieństwie do większości zdobywców Medalu Honoru, kapitan Urban został odznaczony nie za jeden akt odwagi, ale za serię zdarzeń, które wydarzyły się od 14 czerwca do 3 września 1944 roku.  Poniżej zawarto opis wydarzeń pamiętnego roku 1944.

Urban jeszcze jako porucznik wsławił się w bitwie o Przełęcz Kasserine w Tunezji, za którą to został odznaczony Srebrną Gwiazdą ,Brązowa Gwiazdą i dwoma Purpurowymi Sercami (odznaczenie USA za rany odniesione w boju).

Podczas kampanii we Francji, kapitan Urban dowodził kompanią F w 2 batalionie 60 pułku piechoty. 9. Dywizji Piechoty wylądowała na plaży Utah w czwartym dniu po inwazji i weszła do akcji na 11 czerwca nad rzeką Merderet. Cztery dni później kompania kapitana Urbana wkroczyła do wioski Renauf. Podczas natarcia 2 batalionu piechoty kompania F zbliżyła się do wioski i została zaatakowana przez dwa niemieckie czołgi. Gdy jego żołnierze ukryli się przed ostrzałem, kapitan Urban chwycił pancerzownicę „bazooka” i zaczął podczołgiwać się w kierunku nieprzyjaciela. Wykorzystując żywopłoty i ukształtowanie terenu, kapitan podkradł się na odległość ok. 40 metrów od czołgów nieprzyjaciela. Urban razem z żołnierzem niosącym amunicję zbliżyli się w bezpieczny sposób do maszyn niemieckich, unikając bycia wykrytym przez ich załogi. Po dokładnym wymierzeniu kapitanowi udało się zniszczyć jeden, a następnie i drugi czołg wroga. Żołnierze kompania F zainspirowani bohaterskim czynem swojego dowódcy zaatakowali wioskę i oczyścili ją z Niemców.

Tego samego dnia kiedy kompania F kontynuowała natarcie w kierunku na miasteczko Orglandes, kapitan Urban został ranny w nogę od ognia niemieckiego działka 37mm. Mimo poważnej rany łydki Urban odmówił ewakuacji na tyły i kierował natarciem kompanii z noszy (!). Kapitan pozostał ze swoją kompanią do następnego dnia kiedy to raniono go drugi raz. Osłabiony od utraty krwi Urban zgodził się na ewakuację. Został odniesiony do punktu sanitarnego a następnie przewieziony do szpitala ulokowanego na terenie Anglii.

W lipcu, podczas rehabilitacji, kapitan Urban dowiedział się, że jego 60 pułk poniósł ciężkie straty podczas walk w realiach normandzkich żywopłotów. Do tego dowódca jego batalionu został ranny i odesłany do Stanów. Wyczuwając potrzebę doświadczonych oficerów po drugiej stronie kanał La Manche, Urban wypisał się ze szpitala, przepłynął statkiem do Francji i dołączył do swojej jednostki 25 lipca w okolicach St Lo. Docierając do sztabu 2 batalionu dowiedział się, że jego kompania rozpoczęła właśnie natarcie (pierwsze natarcie w operacji „Cobra”). Kulejąc z laską w jednej ręce i pistoletem w drugiej udało mu się dotrzeć do swojej kompani w krytycznym momencie bitwy. Żołnierze kompani właśnie zalegli pod ostrzałem z przeciwległego żywopłotu. Kompania F była pod silnym ostrzałem, na jej wsparcie wezwano trzy czołgi Sherman z 746 Batalionu Pancernego. Kiedy kapitan Urban przybył na miejsce walki, dwa czołgi były już zniszczone, a trzeci wyłączony z akcji z powodu strat w załodze. Urbanowi udało się znaleźć porucznika i sierżanta z jednostki pancernej, razem postanowili dotrzeć do nieuszkodzonego czołgu. W trakcie podejścia obaj towarzysze kapitana zginęli, mimo to Urbanowi udało się dotrzeć do czołgu i wślizgnąć się do wieżyczki. Okazało się, że kierowca czołgu jest nadal w maszynie. Kapitan Urban wydał rozkaz do odpalenia i ataku w kierunku punktu umocnionego przeciwnika. Sam tymczasem zajął się obsługą nadkalibrowego karabinu maszynowego M2. Atak czołgu na niemiecki punkt umocniony spowodował wznowienie natarcia 2 batalionu piechoty na linię przeciwnika, tym samym załamując jej.

W ciągu kilku następnych dni natarcie sił amerykańskich nabrało rozpędu, wojska USA wreszcie wydostały się z krainy żywopłotów i wkroczyły na teren bardziej nadający się do natarcia.

W trakcie ostatniej niemieckiej ofensywy w Normandii pod Mortain, kapitan Urban został ranny kolejny raz, co zapewniło mu piąte Purpurowe Serce. Mimo porażenia odłamkami w klatkę piersiową Kapitan Urban ponownie odmówił ewakuacji by kontynuować natarcie.

Szóstego sierpnia Urban został awansowany na stopień majora i przejął dowództwo 2 batalionu piechoty. 15 sierpnia Major Urban został ponownie ranny, mimo to pozostał na foncie i dowodził batalionem aż do początku września kiedy to 9 dywizja dotarła do granic Belgii. W drugim dniu września Major został ranny w gardło podczas gdy jego żołnierze przekraczali rzekę Mozę. Ta rana zakończyła karierę Urbana.

W roku 1946 Major Urban został zdemobilizowany ze względów medycznych. Po wojnie zamieszkał w miasteczku Holland w Michigan gdzie zasłynął jako działacz sportowy.

Dopiero w roku 1978 jeden z towarzyszy broni Urbana zaczął szukać informacji dlaczego nigdy nie przyzna no mu Medalu Honoru. Powołano specjalną komisję, która ujawniła, iż dokumenty wysłane przez dowódcę Urbana nigdy nie dotarły do dowództwa Armii, a sam wnioskodawca wkrótce zginął.

19 Lipca 1980 roku po 35 latach opóźnienia, podpułkownik Matt Urban został odznaczony przez Prezydenta Jimmy Cartera, medalem Kongresowym Medalem Honoru. Matt Urban okazał się być najbardziej odznaczonym amerykańskim żołnierzem drugiej wojny światowej.

Pułkownik Urban umarł w roku 1995, w wieku 75 lat na powikłanie po jednej z ran wojennych. „Duch”– bo taką ksywkę zyskał wśród wojennych przyjaciół- bo mimo ran zawsze wracał by walczyć dalej, leży na cmentarzu w Arlington.

By Charlie

Komentarze wyłączone.